Bijesz swoje dziecko?

Bijesz swoje dziecko?

W tych pięknych czasach nikt już dzieci nie bije. Tak było kiedyś. Teraz się z nimi rozmawia, wyjaśnia trudne kwestie, tłumaczy, edukuje. Dzieci się obecnie nie bije, prawda?

Pisząc powyższy wstęp mam świadomość tego, że piszę głupoty. Nieprawdę. Dzieci były i są nadal bite. Może teraz nazywa się to nieco ładniej – karcenie, klaps (klapsik nawet), kuksaniec… Ale to nadal jest bicie. A bicie (i kuksanie), to nadal przemoc. Klaps- to też przemoc wobec dziecka.

No to – bijesz swoje dziecko?

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on Twitter0Share on LinkedIn0Email this to someonePrint this page

czytaj dalej

Stopień pokrewieństwa

Jak duże znaczenie ma pokrewieństwo wiemy wszyscy. Nic tak nie wzmacnia rodziny jak głębokie więzi. Dziś jednak zajmę się prawnym aspektem stosunków rodzinnych. Czym jest w ogóle pokrewieństwo i jaki jest sens jego stopniowania? Każdy, kto chociaż raz miał do czynienia z postępowaniem spadkowym albo z postępowaniem w sprawie o alimenty domyśla się na pewno z czym wiąże się ustalanie wzajemnego stosunku osób ze sobą spokrewnionych.
Pokrewieństwo to nic innego jak więź między danymi, bliskimi sobie osobami, np. matką i córką, babcią i wnuczką, dziadkiem i wnuczką też. Więź ta oparta jest przede wszystkim na wspólnym pochodzeniu lub małżeństwie, a liczy się ją za pomocą linii i stopni pokrewieństwa.
O co chodzi z tymi liniami i stopniami?– pytają zagubieni klienci. Odpowiadam wtedy, że na rodzinę należy patrzeć jak na drzewo.

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on Twitter0Share on LinkedIn0Email this to someonePrint this page

czytaj dalej