Pełnomocnik w sprawie o alimenty

Pełnomocnik to osoba która działa w imieniu strony, a czasem ją zastępuje.

Nie zdziwicie się Państwo jeśli powiem, że pełnomocnikiem w sprawie o alimenty może być radca prawny lub adwokat.

Przeważnie jest tak, że strona działa sama bądź właśnie z profesjonalnym pełnomocnikiem.

Choć rzadko, zdarzają się też sytuacje, gdy w sądzie stronę reprezentuje ktoś inny niż profesjonalista. 

Pełnomocnikiem w sprawie o alimenty mogą więc być, oprócz wymienionych już: radcy prawnego i adwokata, rodzice, małżonek, rodzeństwo, zstępni strony, czyli dzieci, wnuki, prawnuki, itd. oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia. (O przysposobieniu pisałam tutaj).

Dodatkowo w sprawach o roszczenia alimentacyjne pełnomocnikiem może być również przedstawiciel właściwego w sprawach z zakresu pomocy społecznej organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organizacji społecznej, mającej na celu udzielanie pomocy rodzinie.

W tym wypadku przedstawiciele organu bądź organizacji występują jako pełnomocnicy stron, a nie organizacji – i dlatego muszą przedłożyć dokument  pełnomocnictwa podpisany przez stronę.

Pełnomocnik nieprofesjonalny ma takie same uprawnienia i obowiązki jak profesjonalista.

Kodeks postępowania cywilnego stanowi, iż: pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do:

1)   wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych, nie wyłączając powództwa wzajemnego, skargi o wznowienie postępowania i postępowania wywołanego ich wniesieniem, jako też wniesieniem interwencji głównej przeciwko mocodawcy;

2)   wszelkich czynności dotyczących zabezpieczenia i egzekucji;

3)   udzielenia dalszego pełnomocnictwa procesowego adwokatowi lub radcy prawnemu;

4)   zawarcia ugody, zrzeczenia się roszczenia albo uznania powództwa, jeżeli czynności te nie zostały wyłączone w danym pełnomocnictwie;

5)   odbioru kosztów procesu od strony przeciwnej.

Oznacza to ni mniej ni więcej tyko to, że zarówno radca prawny, adwokat ale i  inna osoba, ustanowieni jako pełnomocnicy strony, choćby to nie było wyszczególnione w pełnomocnictwie, umocowani są do wskazanych wyżej czynności. Zwrócę uwagę na punkt 3 – pełnomocnik może udzielić dalszego pełnomocnictwa procesowego adwokatowi lub radcy prawnemu. To bardzo przydatny „element” umocowania. 

Dla przykładu: Strona przebywa za granicą, jest w podeszłym wieku i prowadzenie sporu sądowego w kraju to dla niej duży problem. Jako pełnomocnika ustanawia więc swojego syna, ten zaś tu- w Polsce udziela radcy prawnemu dalszego pełnomocnictwa.Od tej pory za stronę działał profesjonalny pełnomocnik.

Należy pamiętać, iż niezależnie od tego kto będzie Państwa pełnomocnikiem, powinniście udzielić mu pełnomocnictwa na piśmie lub ustnie do protokołu. Możecie Państwo w każdej chwili wypowiedzieć pełnomocnictwo, o czym należy niezwłocznie, czyli w najszybszym możliwym terminie, poinformować sąd. Dopiero z tą chwilą wypowiedzenie odnosi skutek prawny w stosunku do sadu.

Czy strona powinna ograniczyć się tylko do jednego pełnomocnika? To pytanie, które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Przeważnie stronę reprezentuje jeden, góra dwóch pełnomocników (na dali sądowej to już tłum). Potrzeby strony zna najlepiej ona sama – dlatego ustawodawca nie przewidział limitu co do liczby pełnomocników strony.

Moja opinia w tej kwestii podyktowana jest doświadczeniem – nie zawsze więcej znaczy lepiej. Z mojej praktyki wynika, iż jeden dobry, znający sprawę  pełnomocnik jest wart więcej niż kilku „takich sobie”, znających sprawę na pewnym tylko etapie, albo z „doskoku”. Pełnomocników, szczególnie procesowych warto wybierać kierując się kryterium jakości, a nie ilości.

Na koniec jeszcze rada. Gdybyście Państwo chcieli ustanowić nowego pełnomocnika, powinniście pamiętać, iż z zasady ustanowienie kolejnego pełnomocnika procesowego nie oznacza wypowiedzenia dotychczasowego pełnomocnictwa. Trzeba więc, chcąc zrezygnować z dotychczasowego pełnomocnika, złożyć stosowne oświadczenie.

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on Twitter0Share on LinkedIn0Email this to someonePrint this page